2009-04-01
Do Yangonu leci się zwykle z Bangkoku. Od razu po wyjedzie z lotniska rzuca się w oczy potężny kontrast. Bangokok: szerokie autostrady, wiadukty, centra handlowe, reklamy, telebimy, moda, szklane budynki, metropolia. Yangon: mężczyźni w sarongach (rodzaj spódnicy upiętej z jednego płata tkaniny), skromne budynki, stare samochody, ciemniejsze skóry. Pierwsze spojrzenia zza szyby taksówki. Pada deszcz