|
Skąd bierze się ta ciżba w tylu krajach? Gdzie leży jej przyczyna? Gdy patrzę z góry, ulice wypełnia kotłująca się jak robaki masa ludzka. W naszych stronach ulice się tak nie kotłują. Płyną, suną. Tam się gżdżą. Czy przyczyną takiego stanu rzeczy jest jedynie klimat? Nie sądzę. Siedziałem w zwrotnikowym Chile w kawiarni, obserwując życie ulicy. Każdy zmierza w wyraźnie obranym kierunku, w stronę jakiegoś celu. Przypadkowe spotkania przebiegają podobnie: uśmiechy, uścisk dłoni, krótka lub dłuższa pogawędka, uścisk dłoni, pożegnanie. W La Paz jest inaczej. Ze wzgórz do centrum położonego w dolinie o poranku spływają tłumy. Jest bardzo zimno. La Paz leży na wysokości 3500-4000 m npm otoczone Andami. Przez barwną, indiańską ciżbę przebijają się busy, z wykrzykującą z niego osobą oznajmującą kierunek jazdy. Większość stąpa w miejscu, krąży. Ci, którzy gdzieś zmierzają są w mniejszości. Każdy ma coś na sprzedaż. Liczy, że coś sprzeda, bo wszyscy tu przychodzą. Wszyscy, którzy tu przychodzą chcą coś sprzedać. Codziennie mijam tego samego człowieka, stąpającego z wystawioną dłonią na której leży ten sam zegarek. Nie ma nic innego do sprzedania i nie może go sprzedać. Na litość, ile on może zarobić na tym zegarku? Ma olbrzymią konkurencję. Cały tłum sprzedaje takie same zegarki, kompot, owoce, prażoną kukurydzę, płyty, mydło, całą górę przedmiotów, na które trudno zwrócić uwagę. Codziennie łapie mnie za nogi chłopak w kominiarce pucujący buty za 1 boliviano (45 gr). Tworzy się najbardziej wolny i bezwzględny rynek na świecie ograniczony jedynie monstrualnymi Andami. Podobnie na arabskich medynach, starej części miasta. Na pytanie dlaczego wszyscy tu przychodzą, nasuwa się prosta, choć niesatysfakcjonująca odpowiedź - a gdzie mieliby pójść jak nie na medynę? Podobnie na chińskich ulicach, w Kuala Lumpur, Pakistanie, Indiach, itd. Czy zatem ciżbę generuje bezrobocie? W Rosji i na Ukrainie w regionach z potężnym bezrobociem ludzie nie żyją na ulicy. Jaki wpływ ma gęstość zaludnienia? Chyba nikły skoro generalnie w miastach gęstość zaludnienia jest zbliżona. Jaka jest granica klimatyczna, poniżej której ludzie nie tworzą tej pulsującej ciżby? Czy ludzie wychodzą na ulicę bo na zewnątrz jest chłodniej? Nie zawsze. W Maroko domy budowane są tak, by zapewnić znakomity chłód w upalne lato. Czy jej przyczyny są prozaiczne i namacalne czy może trzeba poszukać gdzieś głębiej, analizując pradzieje narodów i grup etnicznych, uwarunkowania wpływające na kanały ich dojrzewania, przesłanki genetyczne i gatunki instynktów stadczych? AM |