|
O 3 w nocy wyjechaliśmy z La Paz. W samochodzie rozgorzała dyskusja.. Za kilka dni odbędzie się referendum mandatoryjne, podczas którego lud -"el pueblo" zadecyduje o dalszym losie Evo Moralesa. Rozmawiamy o polityce, systemach, Boliwii. Javier i Osvaldo są przedstawicielami lokalnej inteligencji. Operują hasłami: socjalizm, kapitalizm, liberalizm, wolny rynek, nacjonalizacja. Dyskusja zakotwiczona jest w odniesieniach do socjalizmu w Europie, kapitalizmu w USA i bardzo błyskawicznych wnioskach, jakby założonych a priori. Nie ma tu miejsca ani na próbę przeniesienia różnorodnych doświadczeń na lokalny, specyficzny i współczesny grunt ani na metapolitykę, próbę całkowitego wyjścia poza ramy czasowe i doktrynalne. Dominują słowa-wytrychy, zdezaktualizowane nawet w głównym nurcie debaty publicznej. AM |