|
Większość wzrusza ramionami. Uważam, że to kwestia równie ważna, jeśli nie ważniejsza od profilaktyki. Nie można stosować tradycyjnej profilaktyki chemicznej podczas długich pobytów w tropikach. W końcu skutki faszerowania organizmu chemią okażą się gorsze w skutkach niż sama malaria. Zaglądam na znaną witrynę o tej tematyce: www.malaria.com.pl. Szukam informacji, co robić w wypadku ataku malarii. Bez rezultatu. Mam wrażenie, że kwestię jej doraźnego i pełnowymiarowego leczenia pozostawia się niesłusznie tylko i wyłącznie medykom. Niestety zwykle malaria pojawia się wtedy gdzie lekarza nie ma i nie będzie. Podczas pobytu w egzotycznych krajach byłem wielokrotnie świadkiem zachorowań na malarię zarówno tubylców jak i moich towarzyszy. Zanim przejdę do informacji o doraźnych krokach w zwalczaniu objawów malarii - jedna uwaga. Malarii nie można demonizować. Objawy malarii nie równają się śmieci. Owszem, to groźna choroba. W przypadku malarii mózgowej bardzo groźna. Opóźnienie leczenia malarii faliciparum o 24 godziny może doprowadzić do zgonu (pozostałe rodzaje malarii rzadko prowadzą do śmierci) Jednakże gros przypadków nie odbiega objawami od naszej grypy i tak jest traktowana i przechodzona zarówno przez miejscowych jak i dla przykładu misjonarzy pracujących przez lata w tropikach. Umieralność na malarię nie wynika z samej istoty malarii, ale kłopotów w krajach trzeciego świata właśnie z lekami i generalnie stanem służby zdrowia, jeśli w ogóle można mówić o jakimkolwiek stanie. Czy już mamy malarię? Jeśli masz gorączkę, zimne poty, dreszcze, wymioty, ostrą biegunkę, leki, brak apetytu możesz mieć malarię. Oznacza to, że ukąsił Cię komar, zarodziec malarii przez minimum tydzień rozwijał się w twojej wątrobie, przedostał się do krwiobiegu i zaatakował krwinki czerwone. Malarię określano dawniej mianem zimnica. Najbardziej charakterystyczne symptomy to gorączka, dreszcze i właśnie przeraźliwe uczucie zimna. Słyszałem w Afryce o cięźkich przypadkach malarii kiedy człowieka przykrywano całymi górami koców a on trząsł się, krzycząc że jest mu przeraźliwie zimno. W razie objawów trzeba koniecznie zaaplikować lekarstwo. Tylko jeden z nich doczekał się rekomendacji Światowej Organizacji Zdrowia. To Coartem. (artemeter + lumefantrine), wystepujący pod różnymi nazwami handlowymi: Coartem, Riamet (oba do kupienia w Europie), Lumartem (Uganda), Lumerax (Indie). Informacje z ulotki: Dawkowanie (osoby powyżej 14 roku życia, masa powyżej 50 kg) Dawka: 4 tabletki Częstotliwość: 6 dawek w następującym cyklu: pierwsza natychmiast, druga po 8 godzinach, trzecia po 24 godzinach, czwarta po 36-ciu, piąta po 48-miu, szósta po 60-ciu godzinach od pierwszej dawki (w sumie 4 x 6 = 24 tabletki przez 3 dni) Uwagi: Należy poddać się pełnej opisanej powyżej kuracji, nawet gdy objawy ustąpią.Najlepsza absorpcja leku przy podawaniu z tłustą żywnością, np. z mlekiem i popiciem szklanka wody. W przypadku wystąpienia wymiotów w przeciągu pół godziny od przyjęcia którejś z dawek należy ją powtórzyć. Jeśli w przeciągu godziny ponownie nastąpią wymioty trzeba podać pół kolejnej dawki. Wymioty zdarzają się rzadziej, gdy uprzednio zbijemy gorączkę np. Paracetamolem (15 mg na kg masy ciała, co 4 godziny). Bezzwłocznie szukać wykwalifikowanej pomocy medycznej.Po tygodniu od przyjęcia pierwszej dawki należy kontynuować przyjmowaną wcześniej profilaktykę. Nie trzeba podkreślać, że taki lek wydaje się absolutną podstawą apteczki w rejonach zagrożonych malarią. Prewencja ma to do siebie, że bywa nieskuteczna. Tekst znajdzie się również w kompendium w dziale Ekwipunek I Survival. |