Tłumaczy dla mnie:
Translateria
Tatrzański kwiecień

Mimo, że w Tatrach panuje 2 stopień zagrożenia lawinowego warunki są bardzo trudne. Zwały śniegu po tegiej zimie zaczynają topnieć, śnieg jest bardzo miękki i mokry. Co drugi krok zapadałem się po uda w zaspach, co nie było zbyt przyjemne. Warunki wymagały zakładania na zmianę rakiet i raków. Bez rakiet z dużym obciążeniem marsz może być naprawdę ciężki. W żlebach widać już wiosenne lawiny.

Kilka kolejnych uwag dotyczących zimowego bytowania:

- jaki krem należy uznać za dobry i "zimowy"? Przede wszystkim nie zawierający wody. Kremy zawierające wodę po prostu zamarzają na mrozie. Najlepiej sprawdzić krem wsadzając go do zamrażalki.

- mocowanie namiotu w warunkach zimowych:

Zalezy od rodzaju podłoża. W lodzie niezbędne są śruby lodowe. W śniegu miękkim należy wykorzystać swój ekwipunek - czekan, raki, rakiety, kije trekkingowe (uwaga przy wyjmowaniu, by nie wyrwać części!) oraz śledzie. Te ostatnie jednak trzeba wykorzystać nieco inaczej niż latem. Wbijanie ich pod skos jak w ziemię jest wykluczone, nie będą się trzymać. Zdecydowanie lepsze są w tym przypadku śledzie szerokie, które wkładamy w wydłubany rowek poziomo. Po przybiciu śniegiem i udeptaniu trzymają niezwykle mocno. Namioty zimowe posiadają fartuchy śnieżne, które należy obsypać blokami śnieżnymi, uniemożliwiając podwiewanie namiotu.

 Kilka fotografii w Galerii.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
realizacja: strony internetowe - intersum.pl