Tłumaczy dla mnie:
Translateria
Zapisz się do usługi newsletter, aby być na bieżąco
      
badania materiału genetycznego
 
Trawers Borneo

 

 Przykładowa grafika

 Zapraszam na trawers jednego z najbardziej wymagających i spektakularnych lasów tropikalnych świata zamieszkany przez plemiona Dajaków – osławionych łowców głów, wyspę tajemniczą, nieodgadnioną i olśniewającą bogactwem przyrody; jednocześnie odpychającą, niegościnną, najeżoną trudnościami, na której mapy nie pokazują wszystkiego. Borneo (Kalimantan) to kraina rzek, wijących się wśród nieprzebytego gąszczu.  W początkowym etapie będziemy się poruszać pirogami wyposażonymi w silniki. Nie będzie to z pewnością relaksujący spływ. Musimy pokonać wiele zdradliwych progów i przełomów, lawirując w agresywnym prądzie. Nie obejdzie się bez przenoszenia na barkach łódek z całymi zapasami w najtrudniejszych odcinkach. Prawdziwą próbą będzie pokonanie z całym ekwipunkiem na plecach pasma Gór Mullera, nazwanego od nazwiska holenderskiego majora, szefa misji rządowej zabitego w 1824 r. przez Dajaków. To góry spektakularne, czarujące i enigmatyczne; śliskie, wilgotne i grząskie, chyba z wszystkimi chorobami tropikalnymi świata. Właśnie tutaj przyjdzie nam wielokrotnie forsować rzeki – zarówno płytkie i wąskie, jak i te głębokie i zdradliwe, maszerując około 7 godzin dziennie. Góry rozdzielają dwa systemy rzeczne. Jednym z nich pokierujemy się w kierunku wybrzeża gdzie w mieście Balikpapan  zakończymy wyprawę. Jednakże Borneo to nie tylko zapierający dech w piersiach las tropikalny. To przede wszystkim dom Dajaków, przez setki lat budzących postrach łowców głów, jednych z najbardziej interesujących grup etnicznych na Ziemi. Oto jak opisywała ich encyklopedia francuska 130 lat temu: “ Są Przykładowa grafikaskryci, zdradliwi i okrutni. Na całym świecie nie ma drapieżniejszych i bardziej zajadłych łowców głów. Każdy, kto nie należy do ich plemienia, jest wrogiem, którego czaszka powinna ozdobić ich domostwa. Mężczyzna jest tym bardziej szanowany, im więcej zetnie głów”.Świat nauki stał na stanowisku, że ludobójcze praktyki Dajaków definitywnie należą do przeszłości. Aż do 1997 r. Na Borneo rozpoczęła się krwawa walka z imigrantami z małej wyspy Madura. Uśmiercili 1000 osadników. Za każdego Dajaka umierało 4 wrogów. Z Borneo nadchodziły kolejne doniesienia o “poruszająco obciętych głowach” i przypadkach zjadania wątrób ofiar. Dajakowie sprzeciwiają się napływowi islamskich Madurańczyków.. Twierdzą, że uważają ich za tchórzy ostentacyjnie nosząc caroka – duży, zakrzywiony nóż, co gwałci dajackie praw zwyczajowe – adat. Prawdziwa frustracja Dajaków wynika jednak z innej przyczyny. Lasy Borneo narażone są na bezwzględną eksploatację ze strony ekspansywnych koncernów zajmujących się wyrębem drewna. Obecnie Borneo posiada jedynie 50 % pierwotnej powierzchni lasów. Dajakowie, do dziś wyznający animizm, są bezwzględnie wysiedlani ze swych nadrzecznych osad i zmuszani do zerwania z tradycyjnym stylem życia. Pojawiają się dźwigi i buldożery. Tracą swój dom – dżunglę, emigrując do nędznych dzielnic biednych miasteczek, gdzie czują się zagubieni, głodują, zostają marginalizowani. W centralnym Kalimantanie wielka fala ekspansji przemysłu nie zdołała jeszcze wyprzeć tubylców z ich naturalnych siedlisk. Będziemy mieli okazję podpatrzeć jak radzą sobie w naturalnym środowisku. Z pewnością nie raz będziemy gościć w ich tradycyjnych domostwach tzw. długich domach. Dla tych ludzi każdy gość przybywający w pokojowych zamiarach jest szczególnie życzliwie traktowany. Pokażą nam jak polować, łowić ryby, rozpalać ogień. Być może to ostatnie chwile na podziwianie jedynego w swoim rodzaju bogactwa naturalnego i etnograficznego Borneo, ostatnia szansa, by popatrzeć na Borneo na jakie spoglądał jej odkrywca Magellan w 1521 r czy Joseph Conrad pływający tu 100 lat temu. Resztę nocy spędzimy w dżungli w rozbijanych wspólnie obozach. Nastawiamy się na kapitalne widoki, adrenalinę, niezapomniane noce w dżungli, kontakt z pobudzającymi wyobraźnię plemionami Dajaków i tropikalne zachody słońca, . Na zmory pijawek, węże, robactwo, komary, wilgoć, duchotę, błoto i chwile słabości.

 

 

 

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
realizacja: strony internetowe - intersum.pl