Tłumaczy dla mnie:
Translateria
Pustynna Odyseja

Przykładowa grafika

 

Pustynna odyseja, Niger, 25 dni, listopad

Tuaregowie to nomadowie, którzy od wieków wędrowali po Saharze. Kiedyś handlowali złotem, kością słoniową i niewolnikami, których dostarczali (z Afryki Zachodniej nad Morze Śródziemne) Portugalczykom. Dziś głównie handlują solą, którą przewożą karawaną, wędrując przez gorące przestrzenie pustyni nawet 16 godzin dziennie - bez przerwy. To ludzie niezwykle wytrzymali i godni podziwu, bo przecież mało kto byłby w stanie przebywać 50 km w ciągu doby i to przez wiele upalnych dni w temperaturze dochodzącej 50 stopni C. Dziś typowych koczowników jest już niewielu – kończy się powoli epoka ludzi pustyni. Niektórzy pracują jako przewodnicy karawan przemierzających pustynię, bo to przecież najlepsi znawcy tych terenów – to „władcy pustyni”.Z Timii wyruszamy na zachód, obierając azymut na jedyną oazę po drodze – Fachi. Wędrujemy od 10 do 16 godzin na dobę. Monotonię codziennej „harówy” wynagrodzą nam niezapomniane wieczory pod białym dywanem z gwiazd. Tylko na pustyni można ujrzeć takie niebo. Poza tym w pełni poznamy smak pustyni, jej piękno i grozę. Poznamy także wartość każdej kropli wody. Wkraczając w tę wielką piaskownicę pozostawiamy za sobą ostatnie przysiółki cywilizacji. . Na nasze dni składają się marsz, stukanie o pas manierek z kawą, marsz, odcinki przejechane na grzbiecie wielbłąda i znów marsz. A wieczorem błędny blask ogniska i murmurando Tuaregów. Będą też jedyne w swoim rodzaju zachody słońca i noce pod gołym niebem. Poznamy tajniki przetrwania na pustyni z ich najważniejszym elementem – sztuką nawigacji. Wędrówki z karawaną były niegdyś chrzstem bojowym dla eksploratorów pustyń

 
następny artykuł »
realizacja: strony internetowe - intersum.pl