Tłumaczy dla mnie:
Translateria
Zapisz się do usługi newsletter, aby być na bieżąco
      
badania materiału genetycznego
 
Traktat z perspektywy przejezdnego o obecnej sytuacji w zamku w Mirowie

Żeby niszczyć taką skromną warownię 600 lat

Trzeba mieć po prostu  czas -

Na czego dowód bieli nam  się  ciągle

Na skalnym fundamencie niebohatersko ocalały mur.

 

Jego byli  mieszkańcy mieli dowód co najwyżej

Na winę oskarżonego, kiedy ten nie szedł na dno

Wrzucony do wody  ze spętanymi nogami.

 

Ich perspektywa nie wykraczała  dalej niż 600 metrów za granicę boru. A jeśli już

To robił to za nich posłaniec, który mógł narzekać

Na małe zarobki, ciasne ciżemki i trzy doby w siodle bez zajazdu.

 

Jego bieliste, frędzlowane rękawy (robił przepierkę przed przyjazdem na warownię)

Wypatrywała wśród łanów chabrów mirowska księżniczka, o której duchu mawiają we wsi

Że  straszy dziś w ruinach jako biała dama.

Historia milczy czy miała muchy w nosie.

 

Żeby niszczyć tak skromną warownię 600 lat

Trzeba być po prostu  obibokiem  -

 

Z perspektywy motolotni zmieniła się tylko scenografia.

Z perspektywy wieżyczki (gdyby ciągle rozcinała chmury)

Motolotnią mogłaby straszyć dzieci

Nawet jak na średniowiecze przesądna matka księżniczki.

 

Z perspektywy ulicy w Mirowie sprawa wygląda jednak mniej niezmiennie.

Współczesna warownia kosztuje 2 miliony złotych (równowartość około 16670 świń),

Księciem jest właściciel sieci stajni,

Który zbudował ją dla swojej 20-letniej księżniczki (drugiej w życiu).  

Jej perspektywa nie wykracza poza 600 megabajtów wolnego miejsca na dysku.

Warownię chroni agencja ochroniarska. Wieść niesie że księżna ma muchy w nosie.

Zważywszy na mokre lato, może być to prawdą. 

 

Kolorowa białogłowo  woń perfum roztaczająca

Wokół krów z kopytami oblepionymi zaschniętymi kupami!

Niech nikt Ci nie wmawia że tu nie pasujesz! Jeszcze przejdziesz do historii!

Tymczasem ma alergię, biedna, mówią.

Apsik, chlaps, chlus! – kicha w pomidorówkę z ryżem.

Zabryzgała suknię pani.

 

 Grunt to wybrać odpowiedni moment.

 

  

Poza tym nuda.

Lody włoskie bez polewy – cztery pięćdziesiąt.

Upał, gzy, bezpłciowe niebo.

 

Żeby trawić  tak marną warownię 600 lat

Trzeba nie mieć żadnego celu i interesu

Albo mieć jakiś genialny plan -

    

Z perspektywy much nie zmieniło się nic.

Z perspektywy wąsatego ciecia w wypłowiałym, przydługawym mundurze

- jedynie rekwizyty

(Przynajmniej w perspektywie średniowiecznego strażnika w  swędzącej kolczudze.

Nawet sika za tą samą skałą.)

  
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
realizacja: strony internetowe - intersum.pl